Sypnie porządnie śniegiem. Czeka nas paraliż komunikacyjny

Pogoda nie daje nam odpocząć, zmienia się niemalże z dnia na dzień. Na chwilę wróci jesień i dużo wyższe temperatury. Jednak nad Polskę dociera front, który około 5 grudnia przyniesie nam z kolei poważne opady śniegu.

Jeszcze nie zdążyliśmy się przyzwyczaić dobrze do niższych temperatur, a tu już wieje ciepłem. Niestety takie są uroki klimatu umiarkowanego przejściowego. Po mrozie nie ma już śladu. Zawitała do nas smutna i szara jesień.

Polska jest w oddziaływaniu cyrkulacji zachodniej (strefowej). Dodatkowo znajdujemy się w objęciach strefy frontowej niżu, który wędruje nad Skandynawią. Już wczorajszego wieczora zaczęło padać. Na dodatek w wielu miejscach Polski grunt był tak wychłodzony, że doszło do wystąpienia zjawiska gołoledzi.

Dobrą informacją jest to, że z nieba spadnie jeszcze więcej wody (mamy dość spory deficyt opadów). Ta sytuacja nie prędko się zmieni. Na mapach rozlokowania ośrodków barycznych widać wyraźnie, że wyż sterujący mrozem odsunął się nad zachodnią Rosję.